O tak
Nadrabiam internetowe zaległości. Zatęskniło mi się do flickra, dlatego wróciłem i zacząłem wrzucać dużo nowych fotografii. W zasadzie nie ma sensu by wiele z tych ot tak cykniętych zdjęć leżało w komputerowej szafie. Dlatego zapraszam na mojego flickra.
Od Łukasza dostałem filmiki z prezentacji zdjęć czarnobylskich. Po skompresowaniu wrzucam je na mój profil You Tube i docelowo na stronę o tym projekcie na danieluk.net.
Zapraszam
Glova

Tak się ostatnio czuję. Niby wszystko jest na swoim miejscu, a jednak mam bałagan i to w mojej głowie. Dlatego między innymi nie mam pomysłu co tu pisać, co nie znaczy w żaden sposób, że nie ma o czym. Jest. Przybywają nowe zadania i pomysły. Wszystko notuję w kalendarzu, bez tego ciężko by było objąć to wszystko, zresztą lubię mieć wszystko zapisane. Głowa nie zawsze spamięta wszystko. Proste. Dwa tygodnie temu pojechałem do mojej Babci na wschód, nie spodziewałem się, że będę musiał wrócić na Podlasie by pożegnać moją Ciocię. O takich emocjach można by było pisać i pisać. Samo fotografowanie “z prośby” na pogrzebie jest rzeczą dla mnie trudną i złą. Nie chce więcej!
W każdym razie czekam na ciepło, znudziło mnie zimno. Do przodu. Tymczasem borem lasem zapraszam na bardziej ożywionego fotobloga.
Realność
Nie mam weny na pisanie i tu blogowanie. Proszę o wybaczenie. Może z wiosną coś się ruszy.
Filmy

Ostatni raz na giełdzie fotograficznej byłem chyba z 4 lata temu. To miejsce umiera, podryguje. Któregoś dnia (niebawem) pewnie przestanie istnieć. Na giełdzie kupiłem parę filmów, niebawem będzie okazja zarejestrować na nich coś ciekawego. Już powoli mam dosyć Kodaka, zawsze byłem zwolennikiem Fuji.

Tarczyńska / Daleka. Luty 2010
Aparat mam pod kurtką. Wyglądam jak w ciąży, ale mam to gdzieś. W głowie rysują się nowe pomysły wynikające z inspiracji jakie codziennie otrzymuję. Na fotografii ulica do mojego ulubionego zakładu fotograficznego na Ochocie. Zawsze jak mi zostanie parę klatek to cykam tam jakieś zdjęcia. Tutaj ot taki strzał. Z Horizonem bardzo się polubiliśmy, tylko zaczyna mi wadzić ten Kodak.
Poranny smak dnia

Każdy nowy dzień budzi nowe paranoje, tak leci jedna z piosenek Pidżamy Porno. Dzisiejszy dzień zaczynam od smakowej herbaty, bo zwykła się skończyła. Wyprawa do hipermarketu będzie nie lada wyzwaniem. Może pobyt tam w ciągu dnia pozwoli szybko załatwić swoje sprawy. Tak mimo chodem patrzę na to co się dzieje na Ukrainie i zadaję sobie pytanie co dalej będzie się tam dziać. Wracając do poranków bardzo je lubię, zawsze wnoszą jakąś świeżość. Takie poranne pitu pitu, ale miałem ochotę coś napisać. Mam ochotę na podróże (niestety z tych dalszych to chyba czasowo muszę zrezygnować), dobrą muzykę i czas. Bo małe przedmioty dają radość na większe sprawy.
Z ogłoszeń tyle, że Dawid Markoff szuka osób na terenie Polski które fotografują Mju II
tutaj więcej informacji.