Częściej patrzę się na Wschód, chyba patrzę tam od zawsze…

po prostu blog

Rezerwat / Запаведнік

with one comment

Dzień po nowym roku do wioski przyjechał leśnik. Byliśmy w starej chacie Sergiusza we wschodniej Białorusi. Otoczenie niesamowite. Cisza, ślady dzikich zwierząt, świeże powietrze. Wracając do tej ciszy, wiem że człowiekowi czasem potrzeba takich chwil wyciszenia, cofnięcia się w czasie, izolacji od miasta i cywilizacji. Mi zrobiło to dobrze. Tak samo jak wyprawa w głąb rezerwatu. Najpierw zaskoczyła mnie moc samochodu (silnik 3 litrowy). Takie niepozorny, a brnął w śnieżnych zaspach.

Leśnik (imię zapomniałem) opowiadał o lasie, przygodach, swojej pracy i śladach na śniegu. Parę razy trzeba było wysiadać i dać mu przejechać przez drewniany most. Wycieraczki padły, więc co jakiś czas trzeba było ręcznie odśnieżać szybę. Kiedy UAZ jechał, tony śnieg przewalały się przez przednią szybę. W przerwach wsłuchiwałem się w piękny śpiew ptaków. Końcowym etapem wyprawy była wizyta na mokradłach. Niestety lód się załamał i cała noga znalazła się w wodzie. Biada tym co wpadają do zimnej wody. Po wyjęciu nogi z wody, spodnie zaczęły robić się twarde. Leśnik wskazał szybko na samochód. Odpalony z ciepłym nawiewem ogrzewał moją nogę. Przygoda, tylko szkoda było mokrego buta. Na szczęście zawsze mam wszystko na zmianę. Grzałem się na piecu w chacie. Niesamowicie inspirujące miejsce.

Wizyta na wsi była niesamowitym przeżyciem. Później zamieszczę kilka zdjęć, tymczasem więcej zdjęć z dźwiękiem.

Styczeń 11th, 2010 at 7:46 pm

1 odpowiedz to 'Rezerwat / Запаведнік'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Rezerwat / Запаведнік'.

  1. kiedys jeszcze w podstawowce wpadlem po pas do wody, wiec moja rada – nie skakac po lodzie;)

    taka samotnia swietna sprawa, mozna sie wyciszyc – pozytywnie

    panq

    12 sty 10 at 10:36

Zostaw komentarz