Archive for the ‘Lech Kaczyński’ tag
Polska tu i teraz
W sobotę rano oglądałem TVP Info. Jakaś rozmowa, już nie pamiętam o czym. Z rana lubię oglądać programy informacyjne, z racji braku kablówki mam tylko jeden. Poszła pierwsza wiadomość o domniemanej katastrofie lotniczej. Potem to już poszło jak z bicza. Nie dowierzałem, bo przecież takie katastrofy są tylko w filmach. W sieci, mediach, wszędzie zaczęła się wielka narodowa burza, która trwa po dziś dzień. Nie ukrywam ale jestem wstrząśnięty. Oprócz Kaczyńskich zginęło tak wiele ważnych osób, które swoją działalnością walczyły o prawdę. Dziś okazuje się, że większość zasług za wszystko przejął Prezydent.
Nigdy nie poznałem od strony prywatnej ani Prezydenta, ani jego żony, ani żadnej z tych osób. Miałem okazję fotografować Kaczyńskiego, Kaczorowskiego, Cywińskiego, Skrzypka, Stasiaka, Panią Barbarę Mamińską (co się okazało Mamę Radka, którego poznałem kiedyś), pewnie gdyby poszukać tych osób było by znacznie więcej. Polityka jedną stroną, prywatna strona to druga i chyba z tej drugiej strony jest mi przykro. Nawet współczuje drugiemu Kaczyńskiemu, jako człowiek. Wiem co to śmierć, widok trumny, brak pożegnania. Strata, cześć, żegnaj.
Warszawa wyległa na ulice, cała Polska zjeżdża się do stolicy by pożegnać Parę Prezydencką. Dziś do Polski wracają kolejne osoby które zginęły na rosyjskiej ziemi. To jest wstrząsające. Odeszło tyle ludzi i nie spodziewałem się, że moi znajomi są tak bardzo połączeni z różnymi ludźmi. To wydarzenie jeszcze bardziej mnie tyka.
Na Kaczyńskiego oddałem raz głos w wyborach na Prezydenta Warszawy. Był to błąd bo nie zrobił nic (jeśli porównać go do rządów Gronkiewicz). Nie był moim autorytetem, a jego polityka w ogóle mi nie odpowiadała. Nagle po śmierci okazuje się, że Lech Kaczyński był bohaterem, patriotą, wielkim POLAKIEM, człowiekiem czynu, prawdy i sprawiedliwości. Oczywiście, że o zmarłych złych słów się nie mówi, ale przeraża mnie gloryfikacja która nagle przedziera się przez wszystkie kanały. Może faktycznie, żal mi jego żony bo widzę, że była to dobra kochająca kobieta, ale czy śmierć ma wybielić jego wszystkie wpadki i złe decyzje?
Wczoraj zapadła decyzja o pochówku na Wawelu. Nie wiem kto podjął taką decyzję, ale nie dla nich jest tam miejsce. Wstyd, ale co taki pionek jak ja może zdziałać.
Mimo wszystko jest mi smutno, nie lubiłem Kaczyńskiego, chciałem jego odejścia, ale nie w taki sposób.
Jedzie!
Ulica Marszałkowska. Polacy czekają na trumnę Lecha Kaczyńskiego. 11/04/2010
Naród fotografuje wszystko jak leci. Przepychają się i nacierają. Dokumentują to co się dzieje. Mam takie nieopisane wrażenie, że później nic z tym dalej nie zrobią. Tyle chciałem napisać.
Więcej zdjęć tu: http://www.flickr.com/photos/robertdanieluk/
44
Weekend obfitował w wiele wydarzeń. Raz tu raz tam, wszędzie te same przemówienia, Ci sami fotoreporterzy, Ci sami ludzie. Mimo upału, tłoku i borowców było warto. Nigdy tak nie uczestniczyłem, godzina “W” przypadła mi niedaleko pomniku Gloria Victis, na szczęście nie musiałem być w siedlisku sporów politycznych. Nie będę się więc niepotrzebnie rozpisywał, więc rzucajcie okiem na zdjęcia. Wydarzenia są ułożone chronologicznie. Traktuje to jako zapis dokumentacyjny obchodów.

Plac Piłsudskiego. Honorowa zmiana wart i złożenie wieńców.


Pomnik Grota. Złożenie wieńców.



Pomnik Państwa Podziemnego na Wiejskiej.

Grób Antoniego Chruściela “Montera”, dowódcy Powstania Warszawskiego.



Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Podczas 1 sierpnia byłem tu pierwszy raz.



Widok z Kopca Powstania Warszawskiego na Warszawę.

Uroczystości w Parku Wolności. Muzeum Powstania Warszawskiego.

Dyrektor MPW. Jan Ołdakowski.

Przemówienie Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Generał Zbigniew Ścibor-Rylski





Masa Powstańcza, symbolicznie otwierająca 66 wyścig Tour de Pologne. Na czele masy Czesław Cywiński.
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie czy widziałem wcześniej na żywo Prezydenta tej Polski. Wczoraj na ulicy Foksal zrobiłem mu parę zdjęć. Za to zdjęcie Pan z BOR-u szturchnął mnie, chronił swojego szefa przed wyładowaniami lampy błyskowej. Całe to zdarzenie wspominam dziwnie i nie nastroiło mnie to pozytywnie. EOT.